Poprawka, nie cała. Przyjaciele Leona nie byli w nastroju. Nawet wiecznie wesoła Villy czuła przygnębienie. Chyba ze wszystkich wilków tylko ta szóstka przesiadywała w jaskini. Wiedzieli, co czeka ich w najbliższej przyszłości, ale co z tego, nawet Alfy nie chciały słuchać...
-------------------------
No to prolog już mam za sobą :)
Zapraszam do komentowania i do krytykowania w komentarzach. C:
Przepraszam, że krótko, ale wolę pisać rozdziały. :P
Nie umiem pisać prologów... XC
Ciekawe c:
OdpowiedzUsuńCzekam na więcej ^^
A gdzie mocna krytyka?
UsuńNi ma ^^
OdpowiedzUsuńNo wiem, wiem... -,-
OdpowiedzUsuń