środa, 19 marca 2014

Prolog

   Jesienne liście już dawno zaczęły spadać z drzew, tworząc piękne, kolorowe dywany. Teraz do najcudowniejszych i najczęściej uczęszczanych miejsc należały lasy, parki...Chociaż umownie trwała już jesień, cała kraina czuła jeszcze lato, radość, szczęście...
   Poprawka, nie cała. Przyjaciele Leona nie byli w nastroju. Nawet wiecznie wesoła Villy czuła przygnębienie. Chyba ze wszystkich wilków tylko ta szóstka przesiadywała w jaskini. Wiedzieli, co czeka ich w najbliższej przyszłości, ale co z tego, nawet Alfy nie chciały słuchać...

-------------------------

No to prolog już mam za sobą :)
Zapraszam do komentowania i do krytykowania w komentarzach. C:
Przepraszam, że krótko, ale wolę pisać rozdziały. :P
Nie umiem pisać prologów... XC

4 komentarze: